

Ludzki mózg – podobnie, jak mięśnie – można trenować. Jedną
z metod, która go rozwija jest biofeedback. Na czym polega? Kiedy się go
wykorzystuje? O tym w Dzień Dobry TVN powiedziała ekspertka, Kamila Orlińska.
Co to jest biofeedback?
Neurofeedback lub też biofeedback jest jedną z najbardziej popularnych metod
treningu umysłu. Stosuje się ją m.in. u dzieci i dorosłych, którzy mają ADHD. –
To nie leczy ADHD, ale trenuje nasz mózg, tak, jak mięśnie na siłowni, żeby się
koncentrować. Dzięki temu dzieci mogą się skoncentrować na lekcji. Statystyki
mówią, że 70 proc. dzieci, które brały leki na ADHD, dzięki neurofeedbackowi
może odstawić leki […] – powiedziała Kamila Orlińska, specjalistka metody
neurofeedback.
Warto dodać, że z tej metody mogą skorzystać osoby, które
nie mają żadnych dolegliwości, ale chcą poprawić swoją pamięć lub koncentrację.
– Najpierw mierzymy mózg, robimy mapę […], patrzymy, jakie problemy ma dana
osoba, gdzie mózg jest za bardzo, a gdzie za mało aktywny i możemy cały program
treningowy dopasować do danej osoby, żeby pracowała nad tym, co jej najbardziej
przeszkadza – dodała ekspertka.
Jak wybrać specjalistę?
Zanim udamy się na taki trening, trzeba sprawdzić, czy
osoba, do której się wybieramy, posiada odpowiednie certyfikaty. – To w miarę
bezpieczna metoda. Dobrze poprowadzona nie daje żadnych skutków ubocznych. To jest takie samo nagradzanie, jakbyśmy grali w grę komputerową […] –
stwierdziła nasza rozmówczyni.
Warto dodać, że Kamila Orlińska zajmuje się głównie neuromedytacją.
Dzięki niej możemy się nauczyć np. lepiej relaksować. – Możemy dobrać styl
medytacji do naszej głowy, tak, żeby pomagała nam się rozwijać, bo medytacje są
różne, i trenować w ten sposób umiejętność odpuszczania, relaksowania się,
wyciszania myśli – wyjaśnił nasz gość.
Źródło: dzieńdobrytvn.pl

